BLOG

Yoga Studio Nirmala

Głos, dźwięk, rytm, cisza.

Ćwiczenia i zabawy; głos, dźwięk, rytm, cisza.

Zgłębianie obszarów dźwięku, głosu, rytmu na zajęciach jogi z dziećmi, wyniknęło przede wszystkim z mojej miłości do muzyki i fascynacji dźwiękiem w ogóle (gram na harfie celtyckiej, studiuję muzykoterapię według modelu Benenzon), z doświadczenia, kiedy mogłam przekonać się, jak bardzo żywo dzieci reagują na ćwiczenia związane z dźwiękiem, głosem, (podtrzymują one naturalną wrażliwość dzieci na dźwięk, rozbudzają ich uwagę i ciekawość), z przekonania (czy raczej doświadczenia), że rzeczy “nie są oddzielne”, że na przykład ćwiczenia oddechowe i głosowe pracują w tej samej przestrzeni, jak i również rytm czy spotkania z ciszą są nieodzowną częścią jogi. Dźwięk ułatwia wyrazić się ciału, porywa je do tańca, a umysłowi pomaga uspokoić się i wyciszyć.

W Indiach jest takie powiedzenie: Nada Brahman – Świat jest dźwiękiem. Wszystko jest wibracją, więc na swój sposób dźwięczy, ma swoją pieśń, choć nie wszystko jest słyszalne dla naszych uszu. Joga pracuje również z wibracją głosu, przede wszystkim poprzez intonację mantr, mantra OM uważana jest za pierwszą wibrację wszechświata. Intonując mantrę sprawiamy, ze wibracja naszego ciała i umysłu przemienia się.

Jeśli przyjrzymy się podstawom rożnych religii i tradycji duchowych świata, to większość z nich mówi o tym, że u podstaw stworzenia leży dźwięk, a najsubtelniejszym ze zmysłów jest-słuch, dźwięk odpowiada eterowi – przestrzeni. Wedy mówią: Na początku byl Brahman, a z nim Słowo. A słowo jest Brahmanem. Podobnie w Ewangelii swiętego Jana w Nowym Testamencie znajdujemy: Na początku bylo Słowo, a słowo było u Boga, i Bogiem bylo Słowo. Indianie Hopi opowiadają o Kobiecie Pająku, która powołała do życia śpiewając pieśń do nieożywionych form Natury W australijskiej tradycji aborygeńskiej to dźwięk digeridoo leży u podstaw stworzenia świata. Według swiętego tekstu Majów Popol Vuh, pierwsi ludzie otrzymali życie z mocy dźwięku. W Polinezji boginie i bogowie grali na gongach i dmuchali w muszle by powołać świat do życia. Itd. Długo by wymieniać.. Od zarania dziejów ludzie doświadczali mocy dźwięku i oddawali mu specjalne miejsce w swoich mitologiach.

GŁOS I ODDECH

Tchnienie, oddech….jest tym, co sprawia, ze nasze struny głosowe wibrują i powstaje dźwięk, nasz indywidualny niepowtarzalny, nasz głos. Dlatego praca z oddechem i praca z głosem splatają się i uzupełniają. W pracy z dziećmi bardzo ważne jest skąd wydobywa się nasz głos i co przekazuje. I równie ważne jest to, by dać dzieciom przestrzeń do odkrywania i wyrażania ich własnego głosu. (Często przecież głos ten zostaje tłumiony, strofuje się dzieci: nie krzycz, ciszej…etc.) Joga zbliżać ma nas do esencji, a cóż bliżej esencji jak nasz głos, nasz własny instrument, rozbrzmiewający w całym ciele. Możemy rozbudzać w dzieciach świadomość tego instrumentu, tak by były świadome mocy, piękna, możliwości własnego głosu i jego puszki rezonansowej.”Śpiewać każdy może” naprawdę każdy ma ogromny potencjał głosowy, który ograniczamy sami myślami i który zostaje nieuświadomiony dlatego, że w głosie i jego formie wydobycia zapisuje się nasza historia emocjonalna. Czyli jednocześnie w sposobie w jaki oddychamy, bo to oddech jest nośnikiem głosu. Głęboki oddech brzuszny, odblokowana przepona, odpowiednie ustawienie kręgosłupa, odpowiednio umiejscowione centrum grawitacji w ciele, rozluźniona klatka piersiowa, ramiona, szczęka, to podstawy do tego, by głos nabrał swej głębi i mocy. (Poszukiwałam przez wiele lat drogowskazów co do pracy z głosem i spotkałam się z metodą Serge Wilfarta, to ona jest moją główną inspiracją). Tutaj podaję kilka prostych podstawowych ćwiczen, które można włączyć do pracy z dziećmi (raczej z tymi juz starszymi, od 8 lat), oczywiście najpierw wypróbowujac je i praktykując na sobie.

1. Poznanie dźwięków niskich i wysokich, intonujemy samogłoski (eksperymentujemy z A, E, I, O, U, Y), skupiamy się , by zrobić głęboki wdech kompletny i na długim stopniowym wydechu intonujemy…Obserwujemy ciało, gdzie najbardziej czujemy wibrację dźwięku. Po doświadczeniu dźwięków niskich, intonujemy wysoko, utrzymując głęboki oddech, obserwujemy, gdzie czujemy wibrację.

2. Śpiewamy A-U-M, koncentrując sie przy A na brzuchu, U klatce piersiowej, M – czaszce.

3. Jedna osoba leży na brzuchu i śpiewa Aaaaaaa……Druga poklepuje ją po plecach, po żebrach, po obu stronach kręgosłupa, tak że głos w zabawny sposób “skacze” “zniekształca się”, dzieci cieszą się tymi głosowymi wygibasami.

4. W kręgu śpiewasz swoje imię i wszyscy razem powtarzamy tę pieśń. (Tu możemy dać wolność zupełną, lub zaznaczyć np. Źe śpiewamy niskim lub wysokim tonem).

5. W kręgu, jedna osoba w środku, śpiewamy jej imię wszyscy razem (trzy razy), ona słucha z zamkniętymi oczami, jednocześnie palcami dłoni robimy jej delikatny masaż “deszcz” od czubka głowy do stóp. Osoba w środku doświadcza wibracji dźwięku.

6. W kręgu, jedna osoba wydaje jakiś dziwny dźwięk, powtarzamy wszyscy razem, i tak każda kolejna, możemy dodac wersję trudniejszą, powtarzamy za każdym razem wszystkie dźwięki po kolei i wtedy kolejna osoba dodaje następny.

7. Zabawa do śpiewania OM, jedna osoba biegnie wokół kręgu spiewajac OM i dopiero kiedy głos zaniknie dotyka głowy osoby przy której stanie, ta się podnosi i biegnie wokół śpiewając OM (a poprzednia siada na jej miejscu) etc. (również dla młodszych dzieci).

8. Chodzisz, poruszasz sie szybkim lub wolnym krokiem po całej sali i “krzyczysz” pozwalasz głosowi wydobyć się jak tylko tego potrzebuje, na umówiony gest prowadzącego – zapada CISZA. Słuchasz ciszy z zamkniętymi oczami, nieruchomo. I znowu pozwalasz głosowi wybrzmiec….i Cisza itd.

9. W asanach, które odpowiadają zwierzętom, włączyć dźwięk, np. w kobrze: z wydechem wydawać głoskę: sssssss i opuszczać wolno ciało do ziemi, wdech w górę do kobry i wydech:ssss i tak kilka powtórzeń W lwie (Simhasana) ryk lwa. (również dla młodszych)

INSTRUMENTY

Innym aspektem pracy z dźwiękiem, obok pracy z głosem, jest wydobywanie dźwięku za pośrednictwem instrumentu. Mam tu na myśli instrumenty z grupy instrumentów nazywanych powszechnie etnicznymi, o charakterze przede wszystkim rytmicznym. Są to instrumenty, na których granie nie wymaga specjalistycznego muzycznego przygotowania. Możemy przynieść na lekcje różne instrumenty, np. Ocean drum, sansula, grzechotki, kalimba, kij deszczowy, misy tybetańskie,okaryna, dzwoneczki, bęben, kastaniety. Inna grupa instrumentów to przedmioty, które wchodząc w interakcje wydają ciekawe dźwięki, np.uderzane o siebie kamienie,pocierane muszelki, zderzające się łyżeczki, szelest papieru itp. Można tez stworzyć proste instrumenty, takie jak np. grzechotki, wypełniając butelkę różnymi ziarenkami. Możemy przybliżyc dzieciom z jakiej kultury i z jakiej strony świata dany instrument pochodzi. Wiele z tych instrumentów odpowiada dźwiękom natury, możemy nimi przywołać szum morza, szelest liści, pieśń deszczu. Oto kilka przykładów jak możemy je wykorzystać.

1. Jedna osoba wybiera instrument i wydaje nim dźwięki, a pozostali ilustrują te dźwięki ciałem, “tańczą” je, kiedy zapada cisza, nieruchomieją.

2. Ćwiczenie na koncentracje: Dzieci siedzą z zamkniętymi oczami, i słuchają kilku dźwięków wykonanych przez prowadzącego, w określonej kolejności, mają spróbować je zapamiętać. Potem wspólnie przypominamy jakie to były dźwięki i w jakiej kolejności. (Można zrobić to w grupach, kiedy jedna grupa wybiera instrumenty i gra, druga słucha i potem na odwrót). Nie muszą to być dźwięki instrumentów, może to być skrzypienie przesuwanego krzesła, szelest papieru czy torebki z plastiku itd. Dźwięki tego, co nas otacza.

3. Podczas relaksacji możemy zilustrować opowiadaną historię dźwiękami.(czyli np. Jeśli pojawia się morze użyć ocean drum, jeśli wieje wiatr zagwizdać zawiać jak wiatr, jeśli szeleszczą liście drzew, zaszeleścić papierem albo użyć maraki itd.)

4. W czasie relaksacji lub medytacji, uderzyć w misę tybetańską nad sercem lub nad głową każdego dziecka.

5. W kręgu, uderzamy w misę tybetańską, talerze lub dzwoneczek, dzieci z zamkniętymi oczami, kiedy dźwięk zaniknie dla ich uszu, mają wykonać jakiś umówiony gest.

6. W kręgu, przekazywać sobie dzwoneczek w taki sposób, by nie zadźwięczał.

RYTM

Rytm razem z melodią i harmonią jest niezbędnym składnikiem muzyki. I częścią Natury. Najbliższy nam rytm, to rytm bicia naszego serca, także rytm oddechu, rytm naszych kroków, i w ogóle rytm życia, dzień i noc, następujące po sobie pory roku, i nasze aktywności wpisane w ten rytm. Nasz dzień ma swój rytm. W tradycjach szamańskich to właśnie poprzez powtarzający się rytm wprowadza się w stan transu, by połączyć się z Duchami Natury. Myślę, że to dlatego, że doświadczenie rytmu łączy nas z czymś bardzo witalnym, bliskim, uniwersalnym, z tańcem, z muzyką samej natury, w której uczestniczymy. Wystarczy być w kręgu i wybijać wspólny rytm, by doznać uczucia jedności. Jak w prosty sposób możemy włączyć w nasze lekcje, ćwiczenia związane z rytmem?

1. Tańczyć lub iść szybkim krokiem po sali, a potem zatrzymać się, poszukać własnego pulsu, poczuć rytm bicia własnego serca. Najpierw nieruchomo….(Można również poruszac się lub iść w tym rytmie).

2. Wyczuć puls, ale sobie wzajemnie, w parach, na nadgarstku.

3. Prowadzący wybija rytm na bębnie, dzieci chodzą w tym rytmie, zmienia się, jest raz szybszy raz wolniejszy.

4. W kręgu, przestępujemy z nogi na nogę wybijając rytm 4/4, na bazie tego rytmu jedna osoba klaszcze, wszyscy powtarzają, kolejna itd. Klaszczemy w dłonie, ale możemy tez używać całego ciała (i np. uderzyć dłonią o uda, kolana itd.) Możemy też zrobić wersję tego ćwiczenia bez wybijania rytmu stopami (jednak jest ciekawsze z, gdyż pracuje głębiej nad koordynacją całego ciała).

5. Koordynujemy kroki z rytmem naszego oddechu.

CISZA

Jak białe światło rozszczepia się na tęczę kolorów, tak cisza jest źródłem wszystkich dźwięków. Wszystkie powyższe ćwiczenia mogą być okazją do szukania, słuchania ciszy….To z niej przychodzą i do niej wracają dźwięki…głosy….Bardzo trudno jest usłyszeć ciszę….zawsze coś brzmi, dźwięczy, cisza to raczej stan umysłu, pewne odczucie, a nie rzeczywisty stan przestrzeni….Można powiedzieć, że to medytacja zbliża nas do tego stanu ciszy, który istnieje w nas samych. Wiele ćwiczeń medytacyjno-koncentracyjno-oddechowych mogłoby znaleźć się na tej liście, podaję tutaj tylko kilka przykładów:

1. Skupić się na tej chwili zanim powstanie dźwięk, i na tej kiedy dźwięk zanika.

2. Skupić się na tej chwili kiedy jesteśmy pełni powietrza po wdechu, i na tej kiedy jesteśmy bez powietrza, po wydechu przed kolejnym wdechem…

3. Usiąść z zamkniętymi oczami, słuchać dźwięków spoza sali, następnie dźwięków dobiegających z sali, a potem skupić się na dźwiękach własnego ciała. A potem odwrotnie, przejść do dźwięków sali i dźwięków spoza sali.

4.Usiąść z zamkniętymi oczami, w ciszy, obserwować oddech, obserwować wszystko co się dzieje w myślach, w ciele, bez osądzania i wypierania, można po kilku minutach, zaproponować starszym dzieciom zapisanie lub namalowanie swoich wrażeń.

PODZIEL SIĘ WPISEM Z PRZYJACIÓŁMI:

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email

Nirmalaletters